Jak wspomagać rozwój mowy niemowlęcia?

Wspomaganie rozwoju mowy niemowlęcia wydaje się niemożliwe. To tylko pozory. Już od pierwszych dni życia dziecka masz wpływ na to, jak szybko nauczy się mówić i czy będzie mówiło prawidłowo.

Jako logopeda i mama trójki dzieci, ośmielę się poradzić ci, jak od pierwszych dni stymulować rozwój mowy dziecka. Co zrobić, by uniknąć w przyszłości żmudnych ćwiczeń logopedycznych. By twoje dziecko z każdym dniem lepiej komunikowało się z tobą i innymi, by szybko nauczyło się pierwszych słów, a potem kolejnych. By w pełni wykorzystało potencjał rozwojowy, z którym się urodziło.
Czytaj dalej

Wpływ wady słuchu na opóźnienie rozwoju mowy dziecka

 Badajcie dzieciom słuch!
Wczoraj po raz kolejny okazało się, że przyczyną opóźnionego rozwoju mowy mojego małego pacjenta (3 lata) jest niedosłuch.
Rodzice przyszli na konsultację, bo pani w żłobku skarżyła się, że dziecko nie bierze udziału w zajęciach, nie chce bawić się z innymi dziećmi, bywa agresywne, prawie nie komunikuje się za pomocą mowy. Mieli „gotową diagnozę”: denerwuje się, bo nie potrafi za wiele powiedzieć. „Pani go nauczy mówić i wszystko się rozwiąże” – mówią do mnie.
Pytam o słuch… – zapewniają, że dziecko słyszy. Wtedy, kiedy chce, kiedy to dla niego wygodne. Upieram się przy badaniu słuchu, mówię, że standardowo je zalecam przy opóźnionym rozwoju mowy. Na szczęście, dają się przekonać.
Wyniki? Na razie tympanometria (bada, z grubsza mówiąc, funkcję trąbek słuchowych) i otoemisja akustyczna (funkcjonowanie ślimaka). Oba badania wykazały duże nieprawidłowości, a nie mamy jeszcze badanie BERA.
Drodzy Rodzice! Wada słuchu nie musi polegać na tym, że dziecko jest głuche jak pień. Może mieć zakłócenia w odbiorze, nie słyszeć wybranych częstotliwości, mieć trudność z odróżnieniem dźwięków mowy. Może rozumieć standardowe, często słyszane zdania – typu „Chcesz jeść?”, „Bajka się zaczyna”, „Posprzątaj klocki”.
Jeśli niepokoi Was rozwój mowy dziecka, zróbcie mu badania słuchu!

Wpływ przerostu trzeciego migdałka na rozwój mowy i myślenia dziecka

Przychodzi mama z dzieckiem do logopedy.

4 latek, mama mówi, że porozumiewa się pojedynczymi słowami lub cząstkami słów. Prosi, bym nauczyła dziecko mówić zdaniami.

– Chodziliśmy już do logopedy, bo nie mówił nic. Dzięki terapii zaczął w ogóle mówić. Teraz chciałabym, żeby zaczął mówić zdaniami.

Próbuję z dzieckiem porozmawiać, ale nie jest skłonne do współpracy, odwraca się. Mama co chwilę mi przerywa, mówiąc to do dziecka, to do mnie – udzielając mi wskazówek, co robić, i zachęcając dziecko do rozmowy, powtarzając mu moje słowa. Jest dobrze ubrana, pewna siebie. Przyszła na wizytę prywatną, płaci i wymaga.

Proszę mamę, żeby poczekała za drzwiami. Udaje mi się zainteresować dziecko układanką, przez chwilę po prostu się bawimy, dziecko spontanicznie mówi kilka słów. Widzę i słyszę, że nie oddycha przez nos. Ma otwartą buzię. Pomija początki wyrazów (zwykle spółgłoskowe), zamienia głoski. Skleja dwa-trzy słowa w jedno. Trudno mi się doszukać jakiejś reguły w jego artykulacji – szukam substytucji (np. regularnej zamiany r na l, k, na t…), ale bezskutecznie. Nie ma reguły, czasem to samo słowo dwa razy mówi inaczej.

Moje doświadczenie mówi mi: trzeci migdał. Niedosłuch.

Zapraszam mamę. Pytam o badania słuchu. Zapewnia, że były robione. Że dziecko słyszy… E… Nie całkiem słyszy… Trochę nie słyszy, ale to mu nie przeszkadza… – mama nieco gubi się w zeznaniach. Proszę o przyniesienie wyników badań. Co się okazuje?

Rok wcześniej z zalecenia pani logopedki dziecku zrobiono badanie endoskopowe, które wykazało powiększony trzeci migdał. Laryngolog stwierdził niedosłuch przewodzeniowy. Ponieważ dziecko w wieku 3 lat nie mówiło zupełnie nic, powiedział mamie, że ten niedosłuch nie jest powodem braku mowy. Dziecko z takim niedosłuchem powinno mówić, ale niewyraźnie. Zalecił podawanie leków do nosa.

Mama była uspokojona tą wizytą. Błędnie zrozumiała, że obecny lekki niedosłuch nie przeszkadza dziecku w rozumieniu i nadawaniu mowy. Ponieważ mały rzucał się i kopał, nie podawała mu leków obkurczających trzeci migdał. Przyszła do logopedy z dzieckiem po roku.

Przez ten rok migdał rozrósł się jeszcze bardziej. Mięsień okrężny warg zwiotczał, dziecko przywykło do oddychania ustami. Z powodu niedosłuchu mowa rozwijała się wolno, dziecko nie tworzyło prawidłowych wzorców słuchowych wyrazów. Próbując nadgonić niedostatki i brak rozumienia mowy, stało się niegrzeczne, szczególnie w przedszkolu, gdzie ciągły szum utrudnia odbiór bodźców słuchowych nawet zdrowym dzieciom. Obawiam się, że z powodu braku właściwej stymulacji, obszar mózgu odpowiedzialny za odbiór wrażeń akustycznych również mógł zacząć szwankować i do niedosłuchu przewodzeniowego dołączył niedosłuch centralny. Od mamy zależy, czy zrobi dziecku odpowiednie badania.

Gratulacje dla mamy. Miała zdrowe dziecko, a ma – na granicy upośledzenia.

Przed nami długa droga. Dziecko w końcu dostaje leki obkurczające trzeci migdał. Prowadzę z nim zajęcia raz w tygodniu (mama nie chce częściej, bo musiałby opuszczać zajęcia w przedszkolu) – stymuluję słuch, uczę budować zdania. Pokazuję różnice między głoskami, uczę nazywać świat.

Rodzice! Badajcie słuch swoim dzieciom! I słuchajcie, co mówią do Was lekarze. A mówią nie zawsze to, co Wy chcecie usłyszeć.

 

bajki

Maksiu i Ania na spacerze z mamą

Dzieci lubią słuchać bajek o bohaterach, z którymi mogą się utożsamić. Dlatego przygotowując się do zajęć z pewnym małym pacjentem (nazwijmy go… Maksio), któremu niedawno urodziła się siostrzyczka, wymyśliłam bajkę logopedyczną, którą zamieszczam poniżej.

Polecam do wykorzystania na zajęciach logopedycznych lub w domu, z rodzicami. Zawarte w niej ćwiczenia kształtują prawidłowy tor oddechowy (wdech nosem, wydech przez usta) oraz poprawiają pracę mięśnia okrężnego warg (polecane m.in. przy seplenieniu międzyzębowym i międzywargowym, skłonności do oddychania ustami). Bajka logopedyczna rozgrzewa też i przygotowuje do dalszej pracy inne mięśnie twarzy.

Bajka logopedyczna „Maksio i  Ania na spacerze z mamą”

Pewnego razu Maksiu wybrał się na spacer z mamą. No i oczywiście z małą Anią – niemowlaków nie zostawia się samych w domu. Czytaj dalej

person

STRRRRASZNA GŁOSKA „R” – kiedy dziecko powinno opanować prawidłową wymowę „r”?

Kiedy dziecko powinno nauczyć się prawidłowo wymawiać głoskę „r”?

Kiedy dziecko powinno nauczyć się prawidłowo wymawiać głoskę „r”? Są dzieci, które opanowują niełatwą sztukę, jaką jest prawidłowa wymowa głoski „r”, bardzo wcześnie. Normą książkową jest opanowanie jej dopiero pod koniec 7-go roku życia. Ale nie oszukujmy się: Czytaj dalej